Zobacz też

Chicco

konsekwencji. Tutaj bowiem, opisywane zjawisko ma wpływ nie tylko na odczucia ludzi, ale również na ich zachowanie, wiarę i przekonania. Plastikowe, świecące "Jezuski", czy Matki Boskie na miedzianych wisiorkach sprowadzają wiarę do czegoś zupełnie powszedniego, co każdy może sobie zawiesić na lusterku w samochodzie. W Polsce nie przybrało to jeszcze zatrważających rozmiarów, jak przykładowo w USA, ale i tak robi się dość niebezpiecznie. Wielkość religii kryje się

'autora` otarciem o kicz, ale jest to otarcie nieświadome, nie może być więc odczytane jako oszustwo. Wydaje mi się również, że nawet przesadna poza, przyjęta przez daną osobę dla uwydatnienia swoich uczuć, czy wykrzyczenia prośby o uwagę w gruncie rzeczy krzywdzić może tylko i wyłącznie tęż osobę. Pomimo, iż świadome przyjęcie kiczowatej pozy jest ewidentną próbą oszustwa, to i w tym wypadku - jak wspomniałem powyżej - zdaje mi się, że jest to Chicco i wyłącznie oszukiwanie

od naszego poczucia estetyki i osobistego spojrzenia na świat. Kicz w sztuce nie różni się pod tym względem od innych. Wydaje mi się jednak, że pojęcie "kicz w sztuce" jest co najmniej sprzeczne, a na pewno niejednoznaczne. Gdzie jest bowiem miejsce na prawdziwą sztukę, tam nie ma miejsca na kicz, który wszak jako bezwartościowy bohomaz jest jej zaprzeczeniem. Skoro nie ma miejsca na kicz, ciężko też zmieścić oszustwo. Niektórzy rzecz jasna próbują, wciskając innym swoje worki próźniowe Norka wnuka ciekawie stwierdza smaczne wierszyki.

Podobne

Reszta Artykułów